„..... A wokoło Wszechświat

bezgraniczny

niepojęty

nieskończony ogród żyzny

myśli wiecznej

A r c y d z i e ł o ! ....”

wtorek, 18 czerwca 2013

Pilchowice.


Niedzielna wycieczka na zaporę w Pilchowicach.







Jak zwykle na zaporach, spotykam pliszki -:)







Rusałka osetnik :



A to Pyrausta Sanguinalis :



To ściśle związany z moim dzieciństwem i młodymi laty, staw za wałami ( w Cieplicach ).




piątek, 14 czerwca 2013

"Tajemnicze Miejsce", czerwiec 2013.

Po przedłużających się tygodniami opadami deszczu, zimnej i pochmurnej pogody, nadeszły dni ciepłe i słoneczne.
Lato już widać.
W tych "okolicznościach" przyrody, wyskoczyłem obejrzeć "Tajemnicze Miejsce".
Wody w Kwisie wiele po minionym okresie opadów, ale urokliwość tego miejsca pojawiła się w pełnej krasie.




Dane mi było ujrzeć brodźca piskliwego ( pierwszy raz ), a nawet go pstryknąć :


Patrolujący teren gąsiorek :


A to orzeł, "wyrzeźbiony" przez bobry:


środa, 12 czerwca 2013

Co w trawie piszczy.

Wreeeeeszcie, podmuch lata.
Po długich, bezsłonecznych ( prawie ), deszczowych tygodniach - słonko, ciepło, raj dla duszy !
Łąki ożyły miriadami owadów, ptaszków i innych stworzonek.
Wszystko rozedrgane w pląsach.
Niemal nieuchwytne dla obiektywu -:)
Niektóre udało się jednak upolować.



















poniedziałek, 10 czerwca 2013

Polne spotkania.



Z wąsateczką zawilczaneczką :




i modraszkami :






Maleństwa kraśnika ( bliźniaki ? -:)


niedziela, 2 czerwca 2013

Eksperyment - czyli namierzenie świerszczaka.


Jest sprawą powszechnie znaną, że fotografujący ptaki, posługują się nagraniami ich odgłosów w celu przywabienia.
Zmontowawszy przenośny zestaw audio -:) i uzbroiwszy się w stosowne nagrania ( MP3 ) podjąłem dziś "próbę terenową".
Przedmiotem podchodów był świerszczak.
Ptaszek, od dawna znany mi wyłącznie na słuch, bowiem nie dawał się podejrzeć wśród chaszczy.
Próba wypadła rewelacyjnie,  wreszcie go zwabiłem i obejrzałem.
Niestety zarówno warunki oświetleniowe, jak i zaskoczenie uzyskanym efektem nie pozwoliły na dobre fotki.
Z zadowoleniem jednak przyjmuję wyniki dzisiejszego eksperymentu, otwierające drogę do dalszych "polowań".